Wiele, wiele lat szukałem idealnego ciasta na prawdziwą, Włoską (nie tą serwowaną w sieciówkach spod znaku kapelusza albo telefonu) pizzę. Pamiętam z dzieciństwa, gdy jeszcze mieszkałem na Mokotowie jak chodziłem z rodzicami do genialnej Pizzerii na rogu Puławskiej i Dolnej (swoją drogą ciekawe czy jeszcze istnieje). To co zapadło mi w pamięci to nieprzeciętne zdolności kucharza, który z gracją wyrabiał puszyste ciasto. Niestety z racji przeprowadzki na drugi koniec Warszawy, moje wizyty w tej Pizzerii skończyły się jakieś 15 lat temu. Od tego czasu, wspólnie z mamą, a teraz z P. mniej lub bardziej udolnie próbowałem znaleźć idealny przepis na podstawę Pizzy - ciasto. Po tym jak Św. Mikołaj przeszedł sam siebie, i zostawił mi 6 grudnia książkę Jamiego Oliviera z przepisami zdobytymi podczas podróży po kraju oliwy, odkryłem idealny przepis na
Pasta per Pizza.
Czego potrzebujemy na 2 średnie Pizze:
• 500g białej mąki chlebowej (można zastąpić gotową mieszanką mąki na pizze lub mąka tortową
• około 30g drożdży świeżych (nie w saszetkach!)
• 1 łyżka soli (polecam morską, zupełnie inny smak)
• 1 łyżka cukru pudru (można użyć zwykły)
• około 350ml ciepłej wody
Suche składniki mieszamy razem, robimy 'wulkan' z mąki, do którego wlewamy przygotowany wcześniej zaczyn, czyli utarte drożdze z cukrem i wodą (przed wlaniem zostawiamy na 5 min pod przykryciem w ciepłym miejscu)
Wszystko wyrabiamy przez około 10 minut, do uzyskania jednolitej, sprężystej masy. Ważna jest technika wyrabiania - rozciągamy ciasto ubijając je w przeciwległych kierunkach.
Po wyrobienu ciasta, odstawiamy je na 15 minut, aby odpoczęło i wyrosło (przykrywamy płócienną ściereczką).
Gdy ciasto odpocznie, wałkujemy je na grubość 0,5 cm - kształt wedle naszej fantazji (polecam coś na kształt koła :] )
Kładziemy składniki wedle uznania (u nas mozarella, podsmażone szynka, pieczarki i cebula), ciasto wstawiamy do rozgrzanego piekarnika - 250 'C na około 10-13 minut (aż się zarumienią brzegi)
I smacznego : )