Ciepłe dni budzą we mnie nastrój do pieczenia letnich owocowych ciast :) W dodatku tarty robi się tak szybko i kuchnia nie wygląda potem jak po wybuchu bomby atomowej :) czego chcieć więcej? Po egzaminie z historii musiałam jakoś odreagować, więc padło na pyszną tartę z morelami i miodową nutką :)

Składniki:
- 120g masła w temperaturze pokojowej
- 5 łyżek cukru pudru
- 2 żółtka
- 200 g mąki
- szczypta soli
- 100 ml śmietany 30%
- 1 duże jajko
- olejek waniliowy
- 2 łyżki miodu
- 1 łyżka mąki
- 2 puszki moreli w syropie (lub 500g świeżych, pokrojonych w połówki)
- garść migdałów w płatkach
Masło rozetrzeć na puch z cukrem pudrem, połączyć z żółtkami, mąką i solą. Wyrobić gładkie ciasto, wyłożyć je na formę do tarty (najlepiej z ruchomym dnem) i wstawić na 15 minut do lodówki. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, podpiec ciasto około 15 minut. Śmietanę, jajko, miód, odrobinę olejku waniliowego i mąkę wymieszać mikserem. Morele rozłożyć na podpieczonym cieście, zalać masą i posypać płatkami migdałów. Zapiekać 35-40 minut, aż masa się zetnie i zezłoci. Przed podaniem ostudzić.
musi być naprawdę syta:)
OdpowiedzUsuńDla mnie jest idealna, za to M. twierdzi, że mogłaby być słodsza - i jak tu wszystkim dogodzić? ;)
OdpowiedzUsuńPysznie wygląda :) A Morele, migdały i miód w ciastach to taki wabik na moją skromną osobę :)
OdpowiedzUsuńZnajomy przepis... http://gotowaniecieszy.blox.pl/2011/06/Tarta-miodowo-morelowa.html
OdpowiedzUsuń