Potrzebne składniki:
- Białe pieczywo (najlepiej ciabata lub biagietka)
- Świeże pomidory bez skóry (mogą też być pomidory w puszcze)
- Czosnek
- Oliwa z oliwek
- Mozzarella
- Bazylia
- Sól, pieprz i cukier
Pomidory kroimy w kostkę, po czym chwilkę gotujemy w rondelku. Doprawiamy dla smaku przyprawami.
Bułki kroimy na skos, na kawałki o grubości około 2cm. Wkładamy je do rozgrzanego piekarnika na 2-3 minuty, aż się leciutko zarumienią. Po chwili nacieramy pieczywo czosnkiem, skrapiamy oliwą i nakładamy na kromki pomidory. Na całości układamy poszarpaną na kawałki mozzarellę. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 300 stopni na następne 3-4 minuty. Po tym czasie wyjmujemy bruschetty, dekorujemy bazylią i zjadamy :).
O tak, dobra bruschetta nie jest zla :) U nas zwykle wystepuje w roli przekaski do filmu.
OdpowiedzUsuńO, o tym nie pomyślałam - poza rolą śniadaniowo-lunchową widziałam ją tylko jako ciepłą imprezową przekąskę
OdpowiedzUsuń