Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty

sobota, czerwca 18

Biszkopt z rabarbarem

Ten biszkopt ma dla mnie szczególne znaczenie. W tych prehistorycznych czasach, kiedy byliśmy jeszcze na etapie 'zabiegania o swoje względy' ;) M. przyniósł na jeden z letnich grilli ciasto. I to nie byle jakie ciasto, bo własnoręcznie zrobiony biszkopt (z przepisu Mamy oczywiście). Biszkopt, który mi osobiście przywodzi na myśl moje dzieciństwo ze względu na mocno wyczuwalny smak kogla mogla. A M. nie dosyć, że skradł mi serce to jeszcze od tego czasu rozbudził we mnie zamiłowanie do kucharzenia ;)
Ostatnio wyciągnęłam przepis od Teściowej i postanowiłam zrobić eksperyment z dodaniem rabarbaru do idealnego ciasta. Efekt przeszedł moje oczekiwania - ciężki, słodki biszkopt z kwaskowatym rabarbarem stworzył duet perfekcyjny. Zresztą polecam wypróbować samemu :)

Przepis na dużą blachę.


Potrzebujemy:
  • 500 g rabarbaru
  • 8 jaj
  • 3 szklanki mąki
  • 2 szklanki cukru
  • 1 opakowanie cukru waniliowego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 8 łyżek oleju
  • ew. 2 łyżki wody (gdyby mąka mocno chłonęła i ciasto było za gęste)
  • cukier puder do posypania
Rabarbar obieramy, kroimy w kostkę, zasypujemy 2 łyżkami cukru i odstawiamy. Jajka ucieramy z cukrem i cukrem waniliowym. Gdy masa będzie biała dodajemy powoli mąkę i olej (ja dodawałam w 8 partiach na zmianę) oraz proszek do pieczenia. Gdy ciasto jest za gęste dodajemy wodę. Na samym końcu dodajemy rabarbar i mieszamy łyżką. Piekarnik nagrzewamy do 160 stopni, formę do ciasta smarujemy tłuszczem i wysypujemy mąką / kaszą manną. Masę biszkoptową przekładamy do formy i pieczemy ok. 50 minut (do suchego patyczka). Ciasto zostawiamy do wystygnięcia w piekarniku. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.

niedziela, czerwca 12

Tarta z morelami, miodem i migdałami

Ciepłe dni budzą we mnie nastrój do pieczenia letnich owocowych ciast :) W dodatku tarty robi się tak szybko i kuchnia nie wygląda potem jak po wybuchu bomby atomowej :) czego chcieć więcej? Po egzaminie z historii musiałam jakoś odreagować, więc padło na pyszną tartę z morelami i miodową nutką :)


Składniki:
  • 120g masła w temperaturze pokojowej
  • 5 łyżek cukru pudru
  • 2 żółtka
  • 200 g mąki
  • szczypta soli
  • 100 ml śmietany 30%
  • 1 duże jajko
  • olejek waniliowy
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka mąki
  • 2 puszki moreli w syropie (lub 500g świeżych, pokrojonych w połówki)
  • garść migdałów w płatkach

Masło rozetrzeć na puch z cukrem pudrem, połączyć z żółtkami, mąką i solą. Wyrobić gładkie ciasto, wyłożyć je na formę do tarty (najlepiej z ruchomym dnem) i wstawić na 15 minut do lodówki. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, podpiec ciasto około 15 minut. Śmietanę, jajko, miód, odrobinę olejku waniliowego i mąkę wymieszać mikserem. Morele rozłożyć na podpieczonym cieście, zalać masą i posypać płatkami migdałów. Zapiekać 35-40 minut, aż masa się zetnie i zezłoci. Przed podaniem ostudzić.

środa, maja 25

Mini pavlova z truskawkami w czekoladowym ganache

Dzień Matki jest dniem specjalnym – i specjalnie trzeba go uczcić. Wybór nie był dla mnie zbyt skomplikowany, bo Mamę swoją znam i wiem co jej smakować będzie. Dodatkowo sezon na truskawki się rozpoczął, więc trzeba korzystać z niego pełnymi garściami, póki jeszcze czas. Dodatek czekoladowego ganaszu i lekkich dekoracji tylko podkreśla odświętność tych małych torcików bezowych.
Najlepiej smakuje z wielkim Maminym uśmiechem :-)


Składniki na 2 małe bezy:
• 4 białka jajek
• 300 g drobnego cukru
• kilka kropli ekstraktu waniliowego
• 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej
• 1 łyżka białego octu winnego lub balsamicznego
• odrobina czerwonego barwnika spożywczego
• 350 g śmietany kremówki 36%
• 1 opakowanie śmietan-fixu
• 150g gorzkiej czekolady
• 300g dużych, ładnych, twardych truskawek

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni.
Białka ubić na pół sztywno, nadal ubijając, dodawać po łyżce cukru. W efekcie piana powinna być lśniąca i gęsta. Delikatnie dodać pozostałe składniki i ostrożnie wymieszać. Masę przełożyć na blachę uprzednio wyłożoną papierem do pieczenia, formując dwa około 13 cm okręgi (tak, aby wyszły dwa mniejsze ‘torciki’). Wstawić do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 150 stopni. Piec ok. 55 minut – bezy powinny być kruche na zewnątrz i jednocześnie powinna być wyczuwalna pewna sprężystość w środku. Lekko ostudzić w uchylonym piekarniku, następnie wyjąć bezy do całkowitego wystudzenia.
Truskawki dokładnie umyć oraz odciąć szypułki tak, aby owoce swobodnie stały ‘do góry nogami’.
120g śmietany kremówki podgrzać na małym ogniu, mieszając co jakiś czas. Po zagotowaniu zdjąć z ognia, dodać do pokruszonej czekolady i pozostawić na chwilę, aby czekolada ogrzała się. Następnie mieszamy do uzyskania gładkiej masy i wstawiamy na parę, aby masa była cały czas lekko podgrzana.
Truskawki zamoczyć w ganaszu do ¾ wysokości i odstawić ‘do góry nogami’ do wystygnięcia. Same czubki można zanurzyć w białej posypce lub wiórkach kokosowych – wtedy otrzymamy trójkolorową dekorację do naszych mini torcików bezowych.
Pozostałą śmietanę ubić na sztywno z łyżką cukru i dodatkiem śmietan-fixu, przełożyć po równo na obie bezy i w końcu udekorować truskawkami.
Przed podaniem schłodzić.


P.S. Przepraszam za jakość zdjęć - docelowy aparat przychodzi jutro, więc już kolejne przepisy będą z celującymi, a nie jedynie dopuszczającymi zdjęciami ;)

niedziela, maja 8

Muffiny z żurawinami

Za każdym razem, gdy we dwie przyjeżdżają odwiedzić nas w naszym Zasiedmiogórogrodzie ;) jestem zobowiązana do upichcenia smakołyku, który osłodzi im trud podróży. Miała być tarta, ale dziś starczyło mi jedynie siły i chęci na ekspresowe muffiny - podejrzewam jednak, że zostaną przyjęte bardziej entuzjastycznie niż wspomniana wcześniej tarta :)

Składniki na ok. 14 muffinów:
• 500 ml mąki tortowej
• 200 ml cukru
• 2 łyżeczki proszku do pieczenia
• łyżeczka przyprawy do piernika
• szczypta soli
• 250 ml kefiru lub maślanki
• 100 ml mleka
• 60g roztopionego masła
• 1 jajko
• sok z 1/3 cytryny
• 200 g suszonej żurawiny

W dwóch miskach mieszamy oddzielnie mokre i suche składniki. Połączyć zawartość obu misek, wymieszać szybko i niedokładnie ;) Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. Ciasto przełożyć do foremek wyłożonych papilotkami, posypać warstwą cukru każdego muffina i piec ok. 25-30 minut.



niedziela, stycznia 30

Ciasto 'So chocolate'

Lubisz czekoladę w każdej formie? Ten deser jest idealny dla nieuleczalnych czekoholików. Mięsiste i intensywnie czekoladowe ciasto w duecie z puszystym kremem z gorzkiej czekolady. Czego chcieć więcej w zimowe wieczory?

Składniki na ciasto:
• 130ml mąki
• 25ml kakao
• łyżeczka proszku do pieczenia
• 240ml cukru
• 50ml wody
• 4 łyżeczki oleju roślinnego
• 80ml maślanki
• 2 jajka
• 110g masła
• 2 łyżki miodu
• 110g czekolady deserowej

Składniki na krem:
• 500g śmietany 36%
• 170g gorzkiej czekolady

Wszystkie suche składniki ciasta wymieszać w misce i odstawić. Wodę, olej, jajka i maślankę wlać do drugiego naczynia, rozpuścić masło wraz z czekoladą i miodem a następnie wlać do suchych składników. Stale mieszając, dodać powoli pozostałe składniki. Masę czekoladową przelać do formy (20cmx26cm) wyłożonej papierem i piec przez 70 minut w 160 stopniach. Upieczone ciasto wyjąć, po 10 minutach odwrócić blachę do góry nogami i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
Śmietanę ubić, a czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i wystudzić. Wymieszać z bitą śmietaną. Zimne ciasto przekroić wzdłuż na dwa blaty, przełożyć kremem czekoladowym i wstawić do lodówki na min. 3 godziny.


środa, stycznia 12

Szarlotka ze znikającą bezą

Kiedy mam chęć coś upiec, nie opieram się jej. Po prostu szukam przepisu, idę do kuchni i piekę. Tak też było i dziś.
Zima to dla mnie okres wypieków jabłkowych (poza piernikami oczywiście :), dlatego czczę wszelkie jabłka pieczone, zapiekane ćwiartki w karmelu, tarty, biszkopty z jabłkiem, jabłeczniki... Niedawno przebijając się przez zasoby Internetu trafiłam na przepis, który wydał mi się ciekawy. Przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam okazji robić szarlotki z bezą, która jest przecież fantastyczna. Coś niby banalnego, a nigdy nie wpadło mi do głowy!

Ta wersja jest dosyć słodka - jeśli ktoś preferuje kwaskowe szarlotki do nadzienia należy dodać ok. 5 łyżek cukru/cukru waniliowego.

Składniki na ciasto:
• 750ml mąki (użyłam krupczatki, ale pszenna też będzie dobra)
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 200ml drobnego cukru
• 1 opakowanie cukru waniliowego
• 250g masła
• 4 jajka
• 2 łyżki wody

Składniki na nadzienie:
• 1,5kg jabłek
• 250ml cukru
• 1 opakowanie cukru waniliowego
• 1,5 łyżeczki cynamonu

Przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, cukier waniliowy i masło w kawałkach. Posiekać, dodać 3 żółtka oraz całe jajko i szybko zagnieść ciasto. Gdy składniki połączą się dodać stopniowo wodę cały czas zagniatając. Ciasto powinno mieć zwartą konsystencję, odrobinę klejącą i absolutnie nie powinno się rozpadać. Uformować kulkę, podzielić na dwie części i wstawić do lodówki na ok. godzinę.
Gdy ciasto się chłodzi, należy obrać jabłka, pokroić je w dosyć drobną kostkę i podsmażyć razem z 150 ml cukru i cukrem waniliowym do miękkości (jabłka nie mają się rozpadać!). Dodać cynamon i odstawić do lekkiego ostudzenia.
Wyjąć ciasto z lodówki, jedną część rozwałkować na papierze do pieczenia, razem przełożyć do brytfanki (ok.30cm x 18cm) i włożyć do lodówki.
3 białka pozostałe z ciasta ubić na sztywną pianę i stopniowo dodawać 100ml cukru, aż masa będzie lśniąca i elastyczna. Wyjąć brytfankę z lodówki, wyłożyć jabłka i rozprowadzić warstwę bezy na górze. Całość przykryć pozostałą częścią ciasta (nie wałkować za cienko, bo ciasto przerwie się przy przenoszeniu). Wstawić do piekarnika i piec 60 minut w 175 stopniach. Jeśli wierzch zbytnio się zrumieni, przykryć go kawałkiem folii aluminiowej. Po upieczeniu posypać cienką warstwą cukru pudru.


czwartek, grudnia 23

Pierniczki Lebkuchen

Pieczenie ciast i ciasteczek nigdy nie było u mnie w domu świąteczną tradycją - poza piernikiem z proszku, który piekłam kilka razy w roku razem z Mamą (a potem niekiedy sama - tak wiem, to wstyd :( ), wszelkie wypieki świąteczne magicznie pojawiały się w naszym domu w przeddzień lub dniu Wigilii przywożone z którejś ze sprawdzonych cukierni. Odkąd jednak M. przekonał mnie do Gotowania, polubiłam współpracę z piekarnikiem i przynajmniej kilka razy w miesiącu pieczemy jakieś ciasto.

W tym roku w kwestii pierniczków postawiłam na Lebkuchen z Dorotowego przepisu - średnio lubię kruche pierniczki, za to przepadam za takimi puchatymi z wyraźnym aromatem migdałów i miodu. Nie byłabym sobą gdybym czegoś w przepisie nie zmieniła, tak więc wersja poniższa odrobinę różni się od pierwowzoru. Myślę jednak, że efekt końcowy w obu przypadkach jest jednakowo powalający.

Co ważne, lebkuchen robi się błyskawicznie, więc wszyscy amatorzy ciasteczek na ostatnią chwilę mają jeszcze szanse na upieczenie pierniczków na Wigilijny stół czy nawet choinkę :)

Składniki na ok. 30 pierniczków:
• 250 g mąki pszennej
• 85 g migdałów zmielonych na mąkę
• 4 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
• 1 łyżka zmielonego cynamonu
• 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
• 80 g masła
• 220 ml miodu
• skórka otarta z 1 pomarańczy
• sok z połowy pomarańczy

Masło rozpuścić w rondelku razem z miodem i odstawić na chwilę do ostygnięcia. Suche składniki (mąka, migdały, przyprawy) wsypać do jednej miski i wymieszać. Zetrzeć skórkę pomarańczową i dodać do miski.
Wlać jeszcze ciepłą mieszaninę masła i miodu oraz sok z pomarańczy, szybko wymieszać (mikserem, łyżką) tak, aby nie było grudek i odstawić na ok. 45 minut. Na początku ciasto może być lekko lejące i lepkie - po ostygnięciu jednak zgęstnieje.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, a blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Rękoma lekko zmoczonymi wodą formować z ciasta kulki o średnicy ok. 3 cm i rozkładać na blasze w dosyć dużych odległościach od siebie (pierniczki bardzo rosną). Każdą kulkę spłaszczyć łyżką. Wstawić do piekarnika na 15 minut (nie dłużej, bo stwardnieją!).

Składniki na lukier (lukrować po całkowitym ostygnięciu!):
2 szklanki cukru pudru
kilka łyżek ciepłej wody

Cukier puder wsypać do miski i wlewać po jednej łyżce wody, rozcierając puder tak, aby nie było grudek. Gdy lukier będzie już lejący, ale niezbyt rzadki, maczać w nim pierniczki i odkładać na rozłożony wcześniej papier do całkowitego wyschnięcia lukru.
Przed zaschnięciem, bezpośrednio po namoczeniu w lukrze można pierniczki przyozdobić dowolną posypką - u mnie padło na tęczowe pręciki ;)

Smacznego!


niedziela, grudnia 5

Czekoladowa Pawłowa aka Beza dla Malinovej :)

Uwielbiam bezy, jest to kolejna rzecz przywodząca mi na myśl dzieciństwo. Jednocześnie to jeden z niewielu deserów, którego nigdy nie odważyłam się zrobić, bo proces wydawał się zbyt skomplikowany, a ja nie lubię żadnych porażek. W szczególności tych kulinarnych. Pomysł i przepis przyszedł z zaskoczenia - jeśli można to tak nazwać. Przeglądając jakiś czas temu przy kawie 'Lato w kuchni przez cały rok' Nigelli pomyślałam, że urodzinowo wypadałoby coś upiec naszej wspólnej przyjaciółce. Pawłowa wydała się idealna - czekolada, maliny, czego chcieć dla niej więcej? :) Pomimo moich obaw przed 'bezowymi eksperymentami' postanowiłam zaryzykować. W efekcie na parapetówce beza rozeszła się błyskawicznie i zebrała same dobre noty :)

Beza:
• 6 białek
• 300 g drobnego cukru
• 50 g posiekanej gorzkiej czekolady lub czekoladowych groszków do zapiekania
• 3 łyżki przesianego kakao

Topping:
• 500ml 36% śmietany kremówki
• 500g malin (jeśli są mrożone, trzeba je wcześniej rozmrozić i odsączyć z soku)
• gorzka czekolada starta na grubych oczkach (ilość wg uznania)

Nastawić piekarnik na 180oC, blachę do pieczenia wyłożyć papierem.
Białka ubić na półsztywno, a następnie, dalej ubijając, dodawać po jednej łyżce cukru aż piana będzie sztywna i lśniąca. Dodać kakao oraz posiekaną czekoladę, delikatnie i ostrożnie wymieszać. Wyłożyć na blachę i uformować koło o średnicy ok. 23cm.
Włożyć do piekarnika i odrazu zmniejszyć temperaturę do 150 stopni. Piec przez 60-75 minut (w moim przypadku wyszło koło 80) - gotowa beza powinna być krucha na zewnątrz, ale w środku powinna być odczuwalna lekka sprężystość. Po tym czasie należy wyłączyć piekarnik, lekko uchylić drzwiczki i zostawić bezę do ostudzenia (nie wyjmować!)

Na krótko przed podaniem przełożyć odwróconą bezą na płaski talerz. Ubitą śmietanę wyłożyć na 'ciasto', przykryć malinami i niedbale posypać kawałkami startej czekolady.