Kiedy mam chęć coś upiec, nie opieram się jej. Po prostu szukam przepisu, idę do kuchni i piekę. Tak też było i dziś.
Zima to dla mnie okres wypieków jabłkowych (poza piernikami oczywiście :), dlatego czczę wszelkie jabłka pieczone, zapiekane ćwiartki w karmelu, tarty, biszkopty z jabłkiem, jabłeczniki... Niedawno przebijając się przez zasoby Internetu trafiłam na przepis, który wydał mi się ciekawy. Przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam okazji robić szarlotki z bezą, która jest przecież fantastyczna. Coś niby banalnego, a nigdy nie wpadło mi do głowy!
Ta wersja jest dosyć słodka - jeśli ktoś preferuje kwaskowe szarlotki do nadzienia należy dodać ok. 5 łyżek cukru/cukru waniliowego.
Składniki na ciasto:
• 750ml mąki (użyłam krupczatki, ale pszenna też będzie dobra)
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 200ml drobnego cukru
• 1 opakowanie cukru waniliowego
• 250g masła
• 4 jajka
• 2 łyżki wody
Składniki na nadzienie:
• 1,5kg jabłek
• 250ml cukru
• 1 opakowanie cukru waniliowego
• 1,5 łyżeczki cynamonu
Przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, cukier waniliowy i masło w kawałkach. Posiekać, dodać 3 żółtka oraz całe jajko i szybko zagnieść ciasto. Gdy składniki połączą się dodać stopniowo wodę cały czas zagniatając. Ciasto powinno mieć zwartą konsystencję, odrobinę klejącą i absolutnie nie powinno się rozpadać. Uformować kulkę, podzielić na dwie części i wstawić do lodówki na ok. godzinę.
Gdy ciasto się chłodzi, należy obrać jabłka, pokroić je w dosyć drobną kostkę i podsmażyć razem z 150 ml cukru i cukrem waniliowym do miękkości (jabłka nie mają się rozpadać!). Dodać cynamon i odstawić do lekkiego ostudzenia.
Wyjąć ciasto z lodówki, jedną część rozwałkować na papierze do pieczenia, razem przełożyć do brytfanki (ok.30cm x 18cm) i włożyć do lodówki.
3 białka pozostałe z ciasta ubić na sztywną pianę i stopniowo dodawać 100ml cukru, aż masa będzie lśniąca i elastyczna. Wyjąć brytfankę z lodówki, wyłożyć jabłka i rozprowadzić warstwę bezy na górze. Całość przykryć pozostałą częścią ciasta (nie wałkować za cienko, bo ciasto przerwie się przy przenoszeniu). Wstawić do piekarnika i piec 60 minut w 175 stopniach. Jeśli wierzch zbytnio się zrumieni, przykryć go kawałkiem folii aluminiowej. Po upieczeniu posypać cienką warstwą cukru pudru.

Mmmm wygląda fantastycznie! Ja osobiście nie przepadam jakoś szczególnie za szarlotkami, ale Twoje akurat są pyszne :D przynajmniej ta ostatnia, z listkiem na środku - najpiękniejsza szarlotka jaką kiedykolwiek widziałam :)
OdpowiedzUsuńFajnie wygląda :)
OdpowiedzUsuńJa swoją zawsze robi e z bezą, ale taką sztywną dość (widzę, że daję więcej cukru) i nigdy nie słodzę jabłek, bo beza wystarcza. I na wierzchu sypię taką jakby kruszonkę z resztek ciasta :)
Aga gronowa
W tej wersji ta beza to tak naprawdę 2mm pianki pod górnym ciastem, bo reszta warstwy żeluje się między jabłkami w trakcie pieczenia. A do jabłek spokojnie można nie dawać cukru, ale u mnie wszyscy lubią słodkie :)
OdpowiedzUsuń