niedziela, stycznia 30

Ciasto 'So chocolate'

Lubisz czekoladę w każdej formie? Ten deser jest idealny dla nieuleczalnych czekoholików. Mięsiste i intensywnie czekoladowe ciasto w duecie z puszystym kremem z gorzkiej czekolady. Czego chcieć więcej w zimowe wieczory?

Składniki na ciasto:
• 130ml mąki
• 25ml kakao
• łyżeczka proszku do pieczenia
• 240ml cukru
• 50ml wody
• 4 łyżeczki oleju roślinnego
• 80ml maślanki
• 2 jajka
• 110g masła
• 2 łyżki miodu
• 110g czekolady deserowej

Składniki na krem:
• 500g śmietany 36%
• 170g gorzkiej czekolady

Wszystkie suche składniki ciasta wymieszać w misce i odstawić. Wodę, olej, jajka i maślankę wlać do drugiego naczynia, rozpuścić masło wraz z czekoladą i miodem a następnie wlać do suchych składników. Stale mieszając, dodać powoli pozostałe składniki. Masę czekoladową przelać do formy (20cmx26cm) wyłożonej papierem i piec przez 70 minut w 160 stopniach. Upieczone ciasto wyjąć, po 10 minutach odwrócić blachę do góry nogami i zostawić do całkowitego wystygnięcia.
Śmietanę ubić, a czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i wystudzić. Wymieszać z bitą śmietaną. Zimne ciasto przekroić wzdłuż na dwa blaty, przełożyć kremem czekoladowym i wstawić do lodówki na min. 3 godziny.


wtorek, stycznia 25

Paszteciki z kapustą i pieczarkami

Pozostając wierna wypiekom tym razem proponuję coś na 'słono' i po wegetariańsku. Idealna zimna przekąska w pracy czy podczas zajęć na uczelni, świetnie smakuje również z barszczem czerwonym. Samo ciasto nie należy do skomplikowanych - niby drożdżowe, ale nie do końca, wyjdzie praktycznie każdemu :)
Z podanych proporcji wychodzi ok. 55 pasztecików

Składniki na ciasto:
• 500g mąki pszennej
• 150g masła
• 2 jajka
• 2 łyżki cukru
• szczypta soli
• 50g drożdży
• pół szklanki gęstej śmietany
• 1 białko do posmarowania ciasta

Farsz:
• 0,5kg kapusty kiszonej
• 5 dużych pieczarek
• cebula

Mąkę posiekać z masłem, dodać jajka, sól, śmietanę i roztarte z cukrem drożdże. Szybko zagnieść ciasto i włożyć do lodówki na 30 minut.
Kapustę drobno posiekać i ugotować. Pieczarki i cebulę pokroić w drobną kostkę, podsmażyć na patelni i wrzucić do ugotowanej kapusty. Dodać pieprz i sól do smaku, poddusić wszystko 20 minut.
Schłodzone ciasto podzielić na 3 kawałki, każdy kawałek rozwałkować i podzielić na 2 paski o szerokości ok. 10cm. Nałożyć farsz, zwinąć w rulonik i pociąć na 3-5cm kawałki.
Ułożyć na wyłożonej papierem blasze, posmarować każdy pasztecik białkiem i piec w temperaturze 180 stopni 15-20 minut do zrumienienia.


środa, stycznia 12

Szarlotka ze znikającą bezą

Kiedy mam chęć coś upiec, nie opieram się jej. Po prostu szukam przepisu, idę do kuchni i piekę. Tak też było i dziś.
Zima to dla mnie okres wypieków jabłkowych (poza piernikami oczywiście :), dlatego czczę wszelkie jabłka pieczone, zapiekane ćwiartki w karmelu, tarty, biszkopty z jabłkiem, jabłeczniki... Niedawno przebijając się przez zasoby Internetu trafiłam na przepis, który wydał mi się ciekawy. Przyznam, że jeszcze nigdy nie miałam okazji robić szarlotki z bezą, która jest przecież fantastyczna. Coś niby banalnego, a nigdy nie wpadło mi do głowy!

Ta wersja jest dosyć słodka - jeśli ktoś preferuje kwaskowe szarlotki do nadzienia należy dodać ok. 5 łyżek cukru/cukru waniliowego.

Składniki na ciasto:
• 750ml mąki (użyłam krupczatki, ale pszenna też będzie dobra)
• 1 łyżeczka proszku do pieczenia
• 200ml drobnego cukru
• 1 opakowanie cukru waniliowego
• 250g masła
• 4 jajka
• 2 łyżki wody

Składniki na nadzienie:
• 1,5kg jabłek
• 250ml cukru
• 1 opakowanie cukru waniliowego
• 1,5 łyżeczki cynamonu

Przesiać mąkę razem z proszkiem do pieczenia, dodać cukier, cukier waniliowy i masło w kawałkach. Posiekać, dodać 3 żółtka oraz całe jajko i szybko zagnieść ciasto. Gdy składniki połączą się dodać stopniowo wodę cały czas zagniatając. Ciasto powinno mieć zwartą konsystencję, odrobinę klejącą i absolutnie nie powinno się rozpadać. Uformować kulkę, podzielić na dwie części i wstawić do lodówki na ok. godzinę.
Gdy ciasto się chłodzi, należy obrać jabłka, pokroić je w dosyć drobną kostkę i podsmażyć razem z 150 ml cukru i cukrem waniliowym do miękkości (jabłka nie mają się rozpadać!). Dodać cynamon i odstawić do lekkiego ostudzenia.
Wyjąć ciasto z lodówki, jedną część rozwałkować na papierze do pieczenia, razem przełożyć do brytfanki (ok.30cm x 18cm) i włożyć do lodówki.
3 białka pozostałe z ciasta ubić na sztywną pianę i stopniowo dodawać 100ml cukru, aż masa będzie lśniąca i elastyczna. Wyjąć brytfankę z lodówki, wyłożyć jabłka i rozprowadzić warstwę bezy na górze. Całość przykryć pozostałą częścią ciasta (nie wałkować za cienko, bo ciasto przerwie się przy przenoszeniu). Wstawić do piekarnika i piec 60 minut w 175 stopniach. Jeśli wierzch zbytnio się zrumieni, przykryć go kawałkiem folii aluminiowej. Po upieczeniu posypać cienką warstwą cukru pudru.


czwartek, grudnia 23

Pierniczki Lebkuchen

Pieczenie ciast i ciasteczek nigdy nie było u mnie w domu świąteczną tradycją - poza piernikiem z proszku, który piekłam kilka razy w roku razem z Mamą (a potem niekiedy sama - tak wiem, to wstyd :( ), wszelkie wypieki świąteczne magicznie pojawiały się w naszym domu w przeddzień lub dniu Wigilii przywożone z którejś ze sprawdzonych cukierni. Odkąd jednak M. przekonał mnie do Gotowania, polubiłam współpracę z piekarnikiem i przynajmniej kilka razy w miesiącu pieczemy jakieś ciasto.

W tym roku w kwestii pierniczków postawiłam na Lebkuchen z Dorotowego przepisu - średnio lubię kruche pierniczki, za to przepadam za takimi puchatymi z wyraźnym aromatem migdałów i miodu. Nie byłabym sobą gdybym czegoś w przepisie nie zmieniła, tak więc wersja poniższa odrobinę różni się od pierwowzoru. Myślę jednak, że efekt końcowy w obu przypadkach jest jednakowo powalający.

Co ważne, lebkuchen robi się błyskawicznie, więc wszyscy amatorzy ciasteczek na ostatnią chwilę mają jeszcze szanse na upieczenie pierniczków na Wigilijny stół czy nawet choinkę :)

Składniki na ok. 30 pierniczków:
• 250 g mąki pszennej
• 85 g migdałów zmielonych na mąkę
• 4 łyżeczki przyprawy korzennej do piernika
• 1 łyżka zmielonego cynamonu
• 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
• 80 g masła
• 220 ml miodu
• skórka otarta z 1 pomarańczy
• sok z połowy pomarańczy

Masło rozpuścić w rondelku razem z miodem i odstawić na chwilę do ostygnięcia. Suche składniki (mąka, migdały, przyprawy) wsypać do jednej miski i wymieszać. Zetrzeć skórkę pomarańczową i dodać do miski.
Wlać jeszcze ciepłą mieszaninę masła i miodu oraz sok z pomarańczy, szybko wymieszać (mikserem, łyżką) tak, aby nie było grudek i odstawić na ok. 45 minut. Na początku ciasto może być lekko lejące i lepkie - po ostygnięciu jednak zgęstnieje.

Rozgrzać piekarnik do 180 stopni, a blachy wyłożyć papierem do pieczenia. Rękoma lekko zmoczonymi wodą formować z ciasta kulki o średnicy ok. 3 cm i rozkładać na blasze w dosyć dużych odległościach od siebie (pierniczki bardzo rosną). Każdą kulkę spłaszczyć łyżką. Wstawić do piekarnika na 15 minut (nie dłużej, bo stwardnieją!).

Składniki na lukier (lukrować po całkowitym ostygnięciu!):
2 szklanki cukru pudru
kilka łyżek ciepłej wody

Cukier puder wsypać do miski i wlewać po jednej łyżce wody, rozcierając puder tak, aby nie było grudek. Gdy lukier będzie już lejący, ale niezbyt rzadki, maczać w nim pierniczki i odkładać na rozłożony wcześniej papier do całkowitego wyschnięcia lukru.
Przed zaschnięciem, bezpośrednio po namoczeniu w lukrze można pierniczki przyozdobić dowolną posypką - u mnie padło na tęczowe pręciki ;)

Smacznego!